Aktualnosci
Informacje z województwa lubuskiego
Konwencja Krajowa SLD: Człowiek – dom – praca
– Człowiek, dom, praca – pod takim hasłem Sojusz Lewicy Demokratycznej wystartuje w listopadowych wyborach samorządowych. Hasło zaprezentowano w sobotę na Konwencji Samorządowej SLD. – To – wydawałoby się – trzy wyrazy, ale trzy bardzo ważne wyrazy – podkreślał szef sztabu wyborczego w wyborach samorządowych Tomasz Kamiński.- Wierzę, że wam w tych wyborach się uda. Nie patrzcie na sondaże, walczcie do końca, idźcie do ludzi i rozmawiajcie, pokażcie im, że będziecie lepsi, bardziej profesjonalni – mówił szef Sojuszu Grzegorz Napieralski.
Jak przypomniał, działacze SLD ruszyli w Polskę z ankietami, by pytać ludzi, co jest dla nich najważniejsze. Jak mówił, Polacy zwracali głównie uwagę na poczucie bezpieczeństwa, dobrą szkołę i dobre drogi.
Napieralski podkreślał, że jako jedyny z szefów partii swoją karierę polityczną rozpoczynał w samorządzie. „Razem pokażemy, że zmienimy Polskę na lepsze” – zapewniał.
Lider Sojuszu krytykował polityków PO i PiS za to, że wbrew temu, co zapowiadali po katastrofie smoleńskiej nie zakończyli sporów i kłótni. – Politycy prawicy na nowo powrócili do naszego, polskiego piekła, na nowo rozpętali wojnę polsko-polską, na nowo zaangażowali się w konflikt, rozpoczęli wojnę totalną, wojnę na wyniszczenie – mówił Napieralski.
Jak ocenił, „wszystkie piękne słowa i obietnice to była wielka lipa”. – Przecież jeden z polityków nie był sobą i brał leki, a ci, którzy wymyślili jego kampanię, bardziej nadają się do telewizji niż do polityki. Drugi zaś z polityków zaszył się pod żyrandolem i nie reagował na żenujący spektakl, który przez wiele miesięcy toczył się pod Pałacem Prezydenckim – podkreślił szef SLD.
Przekonywał, że Sojusz nie chce licytować się z politykami prawicy na teorie spiskowe i puste obietnice. – Chcemy licytować się na programy, chcemy pokazać konkretną ofertę i dzisiaj ją przedstawimy – zapowiedział. Zapewnił, że SLD konfliktowi przeciwstawi współpracę i porozumienie.
Napieralski wzywał też do przestrzegania zasad świeckości państwa. – Nie ma już w Polsce zgody na to, żeby kapłani wpływali na posłów i posłanki, pisali ustawy. Nie może być tak, że minister ds. równouprawnienia z hierarchami Kościoła ustala zmiany w polskim prawie. Nie może być tak, że ktoś dyktuje kobietom i blokuje szczęście, a ludzie, którzy nic nie wiedzą o macierzyństwie, zabraniają kobietom mieć dzieci – mówił.
- Chcemy państwa świeckiego, neutralnego światopoglądowo. Wiemy jedno: nie chcemy, żeby Polska była zaściankiem w Europie, chcemy Polski nowoczesnej i otwartej. Chcielibyśmy dzisiaj, aby to właśnie ta Europa, w której jesteśmy dzisiaj, przyszła do Polski – podkreślił.
Sojusz Lewicy Demokratycznej startuje w listopadowych wyborach samorządowych wspólnie m.in. z Unią Pracy, Partią Kobiet, Zielonymi 2004 i związkami zawodowymi.
Źródło: IAR, informacja własna




